Start Motocyklowo
Ohlins na tył

Wreszcie po 2 miesiącach oczekiwania dotarł do mnie nowy amortyzator na tył GSa. Jest to model BM 436 z regulacją tłumienia odbicia i hydrauliczną regulacją napięcia wstępnego sprężyny. W tym samym dniu przyszły jeszcze szpeje z Touratecha - ramka pod uchwyt nawigacji, dodatkowe gniazdo zapalniczki, rozdzielacz gniazda zapalniczki i TPS-15. Była więc gwiazdka w maju :)

 
Kamera on-board Drift Innovation X170

Do tej pory na wyjazdach używałem "ręcznej" kamery Panasonica. Niestety po upadku z motocykla szlag trafił optykę i nie nadaje się do użytku. Ponieważ przede mną kolejne wyjazdy stanąłem przed dylematem co kupić? Coś podobnego, czy też jakąś typową kamerę on-board. Po na myśle stwierdziłem, że po zejściu z motocykla najlepiej i tak robić zdjęcia, a nie bawić się kamerą, a do filmowania najciekawsza jest właśnie jazda, więc padło na kamerę on-board. Kusiła mnie Contour HD, ponieważ nagrywa we Full HD, ale ma parę wad: stosunkowo mały kąt widzenia 135 stopni, zasilana własną niestandardową baterią i najważniejsze - bez możliwości podglądu tego co widzi i tego co nagrane. Zdaje się także, że wszelkie parametry trzeba ustawiać za pomocą komputera. Czyli w dalekich podróżach odpada.

 
Halogeny Hella FF 50

Jakiś czas temu wraz z gmolami zakupiłem halogeny Micro Flooter z Wunderlicha. To był błąd :) Lampy te świecą szeroką wiązką we wszystkie strony i niezbyt daleko. Nadają się raczej tylko do jazdy nocą w terenie gdzie dużo krzaczorów i chaszczy. Mi raczej chodziło o jakieś dalekosiężne. Podobają mi się MicroDE i już je miałem kupować, ale okazało się że są to typowo przeciwmgielne halogeny - świecą szeroko i blisko. Jest wersja dalekosiężna, ale na ksenonach. Jeden kosztuje 365E więc za komplet musiałbym wydać około 3tys. złotych! Chyba kogoś tu pogięło :/

 
Rozpoczęcie sezonu - Borki 2010

Kolejne rozpoczęcie sezonu zorganizowane przez Wojtka i Wiolę (dzięki) za nami. Tym razem spotkaliśmy się w Borkach koło Piotrkowa Trybunalskiego, tuż nad Zalewem Sulejowskim. Z Wrocławia wyruszyliśmy we dwóch z Piotrkiem parę minut przed 18.00 i w borkach byliśmy około 20.00. Większość uczestników była już na miejscu, więc po zalogowaniu się w pokoju ruszyliśmy do jadalni na jedzenie (bardzo dobre) i rozmowy przy piwie. Zostaliśmy co prawda pogonieni o 22.00, nawet protesty Wojtka na nic się zdały ale poradziliśmy sobie przenosząc się do holu jednego z budynków mieszkalnych :)

 
Dokąd w 2010?

Sprawa się wyjaśniła, śmigamy do Stanów. Nie, nie, nie do tych - do Kazachstanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, generalnie centralna Azja :)

Ostatnio rogorzała ostra dyskusja pomiędzy uczestnikami ostatniej podróży do Dagestanu :) Niewykluczone, że dołączy kolejny uczestnik i też ze swoim zdaniem :) Kwestia która nas różni, to dokąd jechać w przyszłym roku? Kazachstan i Pamir, Iran czy samolotem do Indii i tam wynajętym motocyklem? Pomóżcie! Na głównej stronie sonda w tej sprawie :)

 
Smażony ser w Czechach

Piękną wiosnę mamy tej jesieni (a przynajmniej ostatnie dni), więc na sobotę postanowiłem naciągnąć kogoś na smażony ser i hranolki w Czechach. Umówiliśmy się jak zwykle na 10.00 na BP na Karkonoskiej i pojawili się Ania, Mateusz, Tomek i ja. Przed wyjazdem mała weryfikacja planu - skoczymy jeszcze obejrzeć sobie zamek w Mosznie. Jeszcze małe pitu-pitu o wszystkim i niczym i lecimy.

 
300 zatáíček Gustava Havla

 

W sobotę wybraliśmy się do Czech na wyścigi motocyklowe po torze ulicznym w Horicach - "300 zatáíček Gustava Havla" co znaczy "300 zakrętów Gustava Havla". Miasteczko położone jest 25 kilometrów na północny zachód od Hradec Kralove, z Wrocławia jakieś 170km. Plan jest taki, że do Horic jedziemy przez Szklarską Porębę, co by zahaczyć jeszcze o cukiernię i Leśnego Ludka.

 

 

 
Rozpoczęcie sezonu w Kurozwękach

Tradycyjnie już z początkiem roku i sezonu motocyklowego spotkaliśmy się na organizowanym przez Wojtka Rozpoczęciu Sezonu Podróżników Motocyklowych. Tym razem po raz kolejny spotkanie odbyło się w Zespole Pałacowym w Kurozwękach. W piątkowy wieczór uczestnicy z całej Polski powoli się zjeżdżali i dołączali do rozmów przy piwku i różnego rodzaju trunków (niejednokrotnie własnego wyrobu :) ) w jednej z pałacowych sal.

 

 

 
PivotPegz i podwyższenie kierownicy

Kolejne prezenty przybyły kurierem, tym razem z Wunderlicha. Niby z Niemiec, a szły dłużej niż poprzednie z Anglii. W paczce oprócz podwyższenia kierownicy i podnóżków były także jakieś mapy z pozaznaczanymi ciekawymi dla motocyklistów miejscami i katalog Wunderlicha. O ile mapy do bani, bo tylko Niemiec i po niemiecku, to katalog na szczęście po angielsku. Będzie co przeglądać wiadomo gdzie :)

 

 
Mała wycieczka nad morze

W piątek chociaż mam urlop to i tak obudziłem się coś koło 7 rano i tak mi sie zalęgło we łbie, że warto by gdzieś wyskoczyć, jak już tak wcześnie wstałem. Nie za bardzo lubię tak bez celu jeździć więc, pojawiają się różne pomysły i stanęło w końcu na morzu i Międzyzdrojach. Zanim to wszystko sobie wymyśliłem i pozbierałem się to już była 9.00 :)

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 2